Miałam się pochwalić obiadem to się chwalę :) w mojej ocenie wyszło bardzo dobre, a także przyjaciółka Gabcia mnie obsypała komplementami. Nic tylko się zarumienić :D Jeszcze dzisiaj rano nie wiedziałamm co zrobię sobie na obiad. Jak wracałam z uczelnii to poszłam do Biedry po cukinię, pomidora, paprykę, jakieś przyprawy i kurczaczka, bo w chałupie jeszcze pustki, ale już nadrabiam :D uzupełniam zapasy :D Uznałam też, że kupię ryż, choć kusiła mnie kasza kuskus, ale miała jakąś skomplikowaną intstrukcję przygotowania, więc odłożyłąm na półkę. :D Szukając pieprzu i czosnku natknęłam się na fix do potraw chińskich Knorra. :D i nagle mnie olśniło. Już wiedziałam co zrobię! :D Kurczak po chińsku to jest to. Wróciłam do domu i zabrałam się za przygotowanie :D
Kurczak po chińsku
Składniki:
pół pomidora
pół cukinii
pół papryki
fix do potraw chińskich
torebka ryżu
olej
150 ml wody
pół fileta z kurczaka
Przygotowanie:
W rondelku gotujemy osoloną - szczyptą soli - wodę. Gdy już będzie wrzała, zanurzamy torebkę ryżu i gotujemy pod przykryciem 17 minut. Kroimy w kostkę pomidor, cukinię i paprykę. Myjemy mięso i również kroimy w kostkę. Na patelnię wlewamy trochę oleju, wrzucamy kurczaka i podsmażamy go, aż zrobi się biały. Następnie przygotowujemy fix według instrukcji. Na opakowaniu jest napisane, że potrzeba 300 ml wody, jednakże ja robiłam połowę porcji, dlatego też do 150 ml wody wsypałam pół opakowania fixu. Mieszamy i wlewamy do kurczaka. Dosypujemy warzywa, mieszamy i gotujemy przez ok 10 min, aż cukinia będzie miękka. Na talerz wykładamy ryż - ile komu pasuje - i polewamy sosem :)
Smacznego! :D
Muszę się także pochwalić, że dziś - w sensie, że wczoraj, we czwartek- nabyłam drewnianą łyżkę i szpachelkę oraz trzepaczkę :D Tak przy okazji, jak poszłam po mąkę i czekoladę :D Robiłam wraz ze wspołlokatorkami muffinki (na które przepis już podawałam - patrz: muffinki ze snikersem) z czekoladą malinową Milka. :D ponoć dobre wyszły :D Na ciasteczka załapali się także bracia, którzy wpadli w odwiedziny, a jeden to nawet na jajeczniczkę :D

potwierdzam. Kurczak wyyyśmienity, a muffinki rozpływały się w ustach :)
OdpowiedzUsuń