czwartek, 28 sierpnia 2014

Jajko zapiekane w kokilce

Ostatnio nabyłam 5 szt. kokilek, które potrzebne mi są do deseru banoffee :) Póki co zbieram siły na zrobienie go, bo uważam, że to już wyższy level :D Początek już mam - naczynia :) Wczoraj szukałam inspiracji na inne dania w kokilkach i znalazłam pomysł na zapiekane jajko. Idealne na śniadanie. Polecam! :) A tak na marginesie to powinnam chyba wyjaśnić jakie są zalety kokilek:)
Kokilki to ceramiczne miseczki, które odznaczają się dużą funkcyjnością. Nadają się do deserów, ciast, zapiekanek i innych dań obiadowych. Są żaroodporne i długo utrzymują ciepło. Jestem z nich w 100 % zadowolona:)

Jajko zapiekane w kokilce

Składniki:
jajko
2 plasterki sera żółtego
kromka chleba
2 plasterki szynki
sól, pieprz, ew. papryka słodka
pół łyżeczki masła

Przygotowanie:
Wysmarować kokilkę masłem. Pokroić chleb i szynkę w kostkę, a ser żółty w paski. Na spodzie naczynia wyłożyć chleb, szynkę i ser. Następnie wbić ostrożnie jajko, tak aby żółtko się nie uszkodziło. Posypać szczyptą soli, pieprzu i papryki. Piec w piekarniku, w 200* C przez 15-20 min. (tak, aby jajko się ścięło).

Smacznego!:)



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Kawa pod chmurką

Dziś mam jakiś taki podły humor. Niby słoneczko świeci za oknem, ale zimno, że włos od razu na ręku się jeży. Człowiek chciałby wyjść na spacer, ale perpektywa ubierania się w kurtkę i adidasy z parasolem w ręku (bo czasem deszczowo się robi), nie napawa optymizmem. I tak się tkwi w miejscu. Rozum podpowiada żeby wziąć się za pisanie zaległych prac, bo w połowie września trzeba oddać (na pedagogiczne studia kwalifikacyjne, a także dla uspokojenia sumienia - jeden rozdzialik pracy magisterskiej.). Ale sercu się nie chce. Serce by chciało iść na dwór w spodenkach, bez butów pochodzić po mięciusiej trawie, złapać ostatnie promyki słońca, by brązowa opalenizna jeszcze została do zimy :). Chciałam sobie zrobić małą drzemeczkę, ale nie mogę zasnąć. Zamykam oczy i... I nic. Dlatego też uznałam, że trzeba coś wymyśleć na moją "niemogotę". Skoro chce mi się spać to muszę wypić kawę. Lotem błyskawicy - swoją drogą nie spodziewałam się aż tak szybkiego przebłysku myślenia dzisiejszego dnia ;) - wpadł mi do głowy pomysł zrobienia kawusi pod chmurką :) a może pierzynką? :) nieee... chyba chmurka lepiej brzmi:)

Kawa pod chmurką

Składniki:

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
gorąca woda :D
mleko pistacjowe Muller
bita śmietana w sprayu

Przygotowanie:

Do kubka wsypać 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej. Do połowy kubka wlać gorącą wodę, a następnie dolać mleko. Wstrząsnąć butelkę bitej śmietany i udekorować kawę wg uznania :) Pyszności! :) 

piątek, 22 sierpnia 2014

Muffinki ze snikersem

https://www.youtube.com/watch?v=8KgefdIKmWA W rytm muzyki rock & rolla pora na coś słodkiego :D Z jednej strony zaspokojenie potrzeby słodkości (co by się ręce nikomu nie telepały, serce nie drżało ;]), a z drugiej spalanie :D Ruszamy bioderkami :D Let's twist again!  :D tiriririririri :D

Muffinki ze snikersem (i nie tylko;)) Let's go! :D

*przepis zaczerpnięty z: http://kuchniapostudencku.blogspot.com/

Składniki:
1 i 3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru pudru
1/4 szklanki oleju
2 łyżki kakao ---> Ja robiłam bez kakao, ponieważ nie lubię czekoladowych ciastek. Dlatego też żeby wyrównać skład dodałam jeszcze 1,5 łyżki mąki.
1 jajko
2 batony Snikers ---> Niestety  (stety) miałam na "składzie" 1 batona, ale dodałam do tego wedlowską czekoladę truskawkową.
3/4 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka aromatu waniliowego (opcjonalnie)

Przygotowanie:


I. Do pierwszej miski wsypujemy mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, kakao i sól. Mieszamy.
II. Do drugiej miski wlewamy mleko, olej, jajko i aromat. Mieszamy trzepaczką.
I+II. Pierwszą miskę wsypujemy do drugiej.
III. Kroimy w kosteczkę snikersy oraz w moim wypadku - czekoladę. Dzielimy ciasto na dwie części. Drugą część wlewamy do innej miski. Do pierwszej wsypujemy pokrojone snikersy i mieszamy, a do drugiej czekoladę i też mieszamy. Mam 16 foremek na muffinki, dlatego też w pierwsze 8 wlałam ciasto ze snikersem, a w kolejne z czekoladą.
IV. Piec w piekarniku w 180 stopniach C ok. 30 minut. 
Żeby sprawdzić czy muffinki się już upiekły można w jedną wkuć wykałaczkę, wyjąć i sprawdzić czy jest mokra czy sucha. Jeśli sucha to znaczy, że są już gotowe. Uwaga! Wkuwać w miejsce, gdzie nie ma czekolady, bo jak wkujemy w takie miejsce to wykałaczka będzie mokra od roztopionego nadzienia.

PS: ta wedlowska czekolada truskawkowa daje bajeczny aromat i smak! Polecam! :)

Smacznego! :)



czwartek, 21 sierpnia 2014

Słoneczny drink

Hey! hi! hello! :D teraz coś na rozgrzanie w taki ponury dzień jak dzisiaj :D kiedy nic się nie chce robić, a nie znosi się samotności, warto zaprosić znajomych i powspominać stare dzieje przy dobrym trunku :D Tylko należy pamiętać, żeby nie pić przed południem, ponieważ, jak to zwykł mawiać mój brat, "prawdziwy dżentelmen nie pije przed 12". :D 

Słoneczny drink:

Składniki (1 porcja):


  • kieliszek wódki (albo dwa jak ktoś lubi ;] )
  • 2 łyżki syropu malinowego
  • 4 łyżki tonicu 
  • 1 łyżka soku z cytryny (taki z butelki najlepiej)
  • pół szklanki soku pomarańczowego
  • 1/4 szklanki soku bananowego
Przygotowanie:

Do wysokiej szklanki wlać wódkę. Następnie powoli wlewać (najlepiej powoli łyżeczką po ściance szklanki - wtedy utworzą się warstwy. Trzeba wykazać się dużą dozą cierpliwości. Na poniższym zdjęciu wykazałam się nią w połowie [jak widać], ponieważ nie wyszły mi ładne poziomy, ale i tak drink był bardzo smaczny :D Sądzę, że następnym razem będzie lepiej. xD) kolejne składniki: tonic, sok bananowy, sok
z cytryny, sok pomarańczowy i syrop malinowy. 

Udanej zabawy! :)


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Jak to wszystko się zaczęło? :D Muffinki z colą i czekoladą

Cześć! :D Muszę przyznać, że mimo iż mam już te 23 lata to jednak nie potrafię gotować. Aż czasem wstyd się przyznać. Potrafię przyrządzić dosłownie kilka dań - głównie kanapkę i jajecznicę. Dodam także, że gdy pierwszy raz przygotowywałam sobie parówki na gorąco patrzyłam na wodę pod względem ficzycznym tzn. jesli woda zaczyna już wrzeć tzn. że musi mieć ok. 100 stopni, więc jak wrzucę parówki to bedą ciepłe :D :D Pewnie czytając to zastanawiasz się czy w ogóle taka osoba istnieje, więc potwierdzam - istnieje. To ja we własnej osobie. :D Po wielu przymiarkach postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować swoich sił w kuchni. Swoje wysiłki pokażę tutaj. Zamieszczam także przepisy, dla tych którzy podobnie jak ja są amatorami kulinarnymi i nie radzą sobie dobrze w kuchni. Przepisy będą różne - od sałatek przez ciastka po dania obiadowe. Będą zawierały dokładne miarki ile czego trzeba dodać, a nie jak zwykle się utarło mówić "sypnij na oko". Na oko to chłop w szpitalu umarł, jak to mówią.  :D 
Skąd u mnie nagła realizacja przymiarek kulinarnych? :D Zaczęło się w pewien słoneczny dzień kiedy wybrałam się na zakupy i kupiłam silikonowe foremki w Pepco (polecam! 8 szt. w kształcie serduszek za 6.99zł; nie przyklejają się do ciastek). Wróciłam do domu. I stało się! Zrobiłam pierwsze w swoim życiu muffinki z colą i czekoladą. :) 

Muffinki z colą i czekoladą
* przepis zaczerpnięty z: domowe-wypieki.pl


Składniki:
  • 280g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50g posiekanej czekolady (można także dodać 50g posiekanych orzechów albo rodzynek jak ktoś lubi)
  • 1 jajko
  • 130g cukru
  • 125g masła
  • 150ml coca-coli
  • 100ml maślanki
Lukier:
  • 60g cukru pudru
  • 1- 2 łyżek coca-coli
Dodatkowo:
  • żelki w kształcie butelek coca coli (do przybrania muffinek; ja nie znalazłam w sklepie niestety o takim kształcie, ale użyłam innych o smaku coli [Zozole]. 
Sposób przygotowania:

  1. Mąkę wsypać do miski. Dodać proszek do pieczenia, (orzechy/rodzynki) i czekoladę. Wymieszać.
  2. Do drugiej miski wbić jajko. Rozkłócić trzepaczką. Dodać cukier, miękkie masło, colę i maślankę. Całość wymieszać trzepaczką. (Całość wygląda na bardzo zwarzoną - masło nie chciało się rozpuścić i było w takich małych kawałeczkach, ale nie należy się tym przejmować; niezbyt też apetycznie ta mieszanka pachnie, jednakże muffinki wychodzą przepyszne!) Dodać składniki z pierwszej miski. Mieszać do połączenia składników.
  3. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Ja nie mam takiej formy, więc blachę wyłożyłam papierem do pieczenia, a na nim rozłożyłam foremki silikonowe natłuszczone smalcem (masłem jak kto woli). Do nich wlałam ciasto do 2/3 ich wysokości ( jak się wleje na całą wys. to podczas pieczenia wyleją się).
  4. Muffinki piec w nagrzanym piekarniku około 30 min. w temperaturze 180°C. Ja od razu po wyjęciu wyjmowałam je z foremek.
  5. Przygotować lukier. Cukier puder rozmieszać z colą. Lukrem posmarować muffinki. Na płynnym lukrze ułożyć żelki według uznania.
SMACZNEGO! :)