poniedziałek, 20 października 2014

Brokuł z masłem i bułką tartą

Wydaje mi się, że miałam wstawić zdjęcie mego nieudanego obiadu :P znaczy tego bez smaku :D dla przypomnienia robiłam brokuła z masełkiem i bułką tartą. Jak się okazało moim błędem było niedodanie vegety lub ziarenek smaku (lekcja nr 1):D a ja myślałam, że to o sól chodzi :D i ciągle sypałam i sypałam, a smaku jak nie było tak... nie było :D tak więc tylko gotowałam tego brokuła przez 20 minut... chociaż ostatnio Penti - moja siostra - powiedziała, że brokuła nigdy nie powinno gotować się do miękkości, bo wtedy traci swoje składniki odżywcze (lekcja nr 2!). W między czasie na patelnii roztopiłam dwie łyżki masła z dwiema łyżkami bułki tartej. Co do soli to nie mogę określić ile dokładnie wsypałam, bo ciągle dosypywałam później i nie wiem już. Wybaczcie mi to:)
no to czas na ukazanie mojego 'arcydzieła':


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz