Gdzieś niedawno troszeczkę przytyło mi się, więc postanowiłam schudnąć, czyli przejść na dietę :D Ale niestety nie udało mi się to, ponieważ obecnie trwa u mnie okres rozwożenia zaproszeń na ślub. A przecież wiadomo, że każdy by chciał ugościć przyszłych małżonków jak najlepiej, więc każdy wyciąga na stół co ma :D zazwyczaj ciasteczka :D i trzeba zawsze wziąć od każdego! i to dwa, a nie jedno! Bo jak jedno to znaczy, że coś jest nie tak - że niedobre albo cO. Taki nadmiar słodkości prowadzi często do mdłości. Na szczęście zwykle na koniec trafiamy na osoby, które podają coś na słono. I takim sposobem zakochałam się smakowo w jednej z sałatek :) Poprosiłam o przepis i zrobiłam. Efekt był taki, że w przeciągu jednego dnia nie było sałatki :D
Sałatka z brokułem i serem feta
Składniki:
1brokuł
puszka kukurydzy
pomidorki koktajlowe lub cherry
pół kostki/ cała kostka sera fety (w zależności od gustów)
4 ząbki czosnku
mały majonez
mały jogurt naturalny
pieprz
ziarna słonecznika
Przygotowanie:
Robimy sos: do miski wrzucamy tyle samo łyżek majonezu co jogurtu, dodajemy przeciśnięty przez praskę (lub starty na małych oczkach) czosnek, szczyptę pieprzu i mieszamy. Odstawiamy pod przykryciem do lodówki.
Do gotującej się wody, wrzucamy brokuła i gotujemy około 3-4 minut, żeby był chrupiący. W między czasie kroimy na plasterki pomidory (w ramach możliwości, bo wcale to nie jest takie proste). Wrzucamy je na spód naczynia, w którym będzie sałatka. Polewamy sosem. Ugotowany brokuł dzielimy na mniejsze cząstki, w razie potrzeby kroimy. Wrzucamy do naczynia. Polewamy sosem. Odsiąkniętą kukurydzę wsypujemy do naczynia. Polewamy sosem. Kroimy ser w kostkę i wrzucamy do naczynia. Dwie garści słonecznika wrzucamy na patelnię (bez oleju!) i prażymy do osiągnięcia złotego koloru (ale nieprzypalonego). Ser polewamy sosem i posypujemy słonecznikiem. Wstawiamy do lodówki.
SMACZNEGO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz